Diecezja Bydgoska
Diecezja Gdańska
Diecezja Katowicka
Diecezja Krakowska
Diecezja Lubelska
Diecezja Łódzka
Diecezja Pelplińska
Diecezja Poznańska
Diecezja Rzeszowska
Diecezja Wrocławska
Diecezje Warszawskie

Wspomnienie św. Kosmy i Damiana

Kazanie o. Krzysztofa:

Patroni męczenników stawiają wysoko poprzeczkę. Nie dość, że leczyli za darmo, to do tego jeszcze oddali życie za wiarę. Wyższej poprzeczki już nie ma. Sam Jezus mówił, że nie ma większej miłości, niż oddać życie za przyjaciół. Oddać życie za wiarę to oddać je za Przyjaciela, jakim stał się Chrystus, który oddał życia za nas, bo uznał nas za swoich przyjaciół.

Uczniowie zadają dziś pytanie, kto jest z nich największy i to pytanie znajduje odpowiedź właśnie w powyższych słowach Jezusa, ten jest większy, kto bardziej kocha. Nie ma większej doskonałości. Aż po tę najwyższą miłość, do której tylko nieliczni są powołani, oddanie życia.

Czasem komuś może się wydawać, że przez miłość traci na swojej wielkości, że się uniża. Bo miłość niejednokrotnie wymaga, aby wykonywać jakieś prace bardzo służebne, ileż to np. pieluch muszą zmienić rodzice zanim dziecko dorośnie. Miłość wymaga, aby nie stawiać na swoim, aby wybaczać. Czasem nawet znosić niesprawiedliwość, nie zawsze oczywiście, ale czasem w słusznym celu, tak. Można powiedzieć, że miłość rzadko jest oddaniem życia w męczeństwie, ale jest codziennym oddawaniem życia, codzienną pracą, zmaganiem.

Dlatego słyszymy dziś: Kto bowiem jest najmniejszy wśród was wszystkich, ten jest wielki. W innej ewangelii słyszymy trochę inaczej, kto się uniży jak dziecko, tan jest największy w królestwie niebieskim. Im ktoś jest mniejszy, tym potrafi bardziej kochać innych, bo mniej zależy mu na swoim prestiżu. Chodzi tu przede wszystkim o małość dziecka, które wie, że bez rodzica nic nie może, nie przeżyje. Tak powinniśmy uniżać się przed Bogiem, w pokorze wiedzieć, że bez Niego nic nie możemy, że wszystko jest darem od Niego. Nawet to, co osiągnęliśmy pracą, bez Jego pomocy by nie wyszło. Rozumiał to Hiob. Zgromadził spory majątek. Pan dał, pan zabrał – mówi Hiob w reakcji na wieść, nazwaną od jego imienia wieścią hiobową. Nie potrafimy kochać bez Boga. Trzeba przed Nim uniżyć się jak dziecko i poprosić o dar miłości.

Kto przyjmie to dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Czasem łatwiej kochać kogoś, kto się umie odpłacić, dziecko właściwie jest tym, kto na początku tylko bierze, dopiero z czasem zaczyna spłacać dług wobec rodziców. I właściwie nigdy go nie spłaci, bo nie to jest jego powołaniem, ale rozpoczęcie własnego życia. Rodzicowi odpłaci w pełni dopiero Bóg, bo kto przyjmuje dziecko i każdego bezbronnego, który nie ma możliwości odwdzięczenia się, przyjmuje Chrystusa.

Chrystus wskazuje dziś farmaceutom w liturgii słowa miłość i bezinteresowność, jako program na kolejny rok pracy, po wakacjach i urlopach. Polski Kościół dziękuje wam za czuwanie, trwanie na stanowisku, podczas Światowych Dni Młodzieży. To była właśnie służba, przyjęcie tych dzieci, czasem już mocno wyrośniętych. Poprzeczka ustawiona jest wysoko, ale Ewangelia to zawsze dobra nowina. Dobra nowina, że jesteśmy odkupieni przez Chrystusa i Jego mocą możemy wszystko. Swoją mocą nie możemy nic, ale z Chrystusem możemy wszystko. Dlatego nie tylko my wierzymy w Boga, ale i On wierzy w nas, że damy radę, Amen

©Stowarzyszenie Farmaceutów Katolickich Polski 2016 O nas Oddziały Kontakt